Cześć kochani! ;)
Jak zapowiadałam na koniec miesiąca napiszę wile moich marzeń, które nie wymagają większego opisu.
Oto i one:
1. Zakupić trampki (typu: converse)
2. Nauczyć się porządnie angielskiego, (słówek, które mi kompletnie nie wchodzą do głowy i mówić w tym języku)
3. Mieć profesjonalną sesje zdjęciową w plenerze.
4. Posiadać ogromną ilość lakierów do paznokci.
5. Przefarbować włosy na kosmiczny kolor.
6. Spróbować światowych słodkości i nouczyć się takie robić.
7. Mieć męża tancerza, muzyka lub innego z ciekawym zawodem .)
Była to dzisiaj szczęśliwa siódemka. Pierwsza i ostatnia, już więcej nie będzie. Ten blog był tylko na próbę. Będę ćwiczyć tu różne techniczne rzeczy, prowadzić go o byle czym lub go zawieszę, gdyż czyta go jak mniemam tylko moja kuzynka. Na razie ta notka jest ostatnią notką o marzeniach i tym podobnych bzdetach.
Jeśli komuś spodobało się to o czym piszę, jeżeli faktycznie były inne osoby, które tu wchodziły po za Patrycją, to bardzo dziękuję. ;)
Od miesięcy moim zamiarem jest stworzenie DIY-owskich spodni. Obecnie panuje taki trend przerabiania ciuchów, butów itp. Plusem jest to, że ni trzeba się zbytnio wykosztować aby takie spodnie, czy bluzkę mieć, a mamy gwarancję tego że ktoś nie będzie posiadał takiego samego ciuchu. Za chwilkę pokarzę wam wiele takich przykładów jak wyróżnić się z tumu i zrobić coś takiego, jeżeli oczywiście będziecie mieli dane rzeczy.
Pierwszą i najłatwiejszą rzeczą są wycinanki. Do tego celu posłużą nam nożyczki, szerszy(luźny) podkoszulek; w kolorze najlepiej białym(chyba że macie same białe bluzki, to wybierzcie inny kolor) i trochę chęci.
Jeśli szkoda wam pieniędzy lub boicie się eksperymentować kupcie koszulkę z lumpeksu.
Wykonanie:
-Bierzecie nożyczki i wycinacie dziurki na szerszym podkoszulku.
-Teraz nakładacie pod zrobioną bluzkę kontrastującą koszulkę i ...
..w ten sposób będziecie mieć warstwową bluzkę, która wyróżni was z tłumu:
Z tych łatwiejszych metod możecie robić jeszcze inne rzeczy:
- Robić dziurki w rajtkach,
- Skrócić stare spodnie,
- Przyszywać cekiny, łańcuszki, ćwieki i inne do ubrań,
- Pobawić się farbkami lub wybielaczem i zrobić coś takiego o czym ja marzę ;)
Przykłady:
Znajdziecie te i inne pomysły na stronkach o DIY
Na tym bym zakończyła ten post, udanych projektów;)
Hmm...była już notka o tym jaki to bym chciała mieć pokój ale postanowiłam zagłębić się bardziej w najważniejszym jego elemencie, który jest rzeczą fantastyczną, gdyż i tak nie zdołałabym tego czegoś pomieścić w moich 4 kątach. Myślę, że wiecie o co chodzi. To szafa- element, bez którego zakupoholiczka, szafiarka i tym podobna by nie istniała. To oczywiście tylko marzenie lecz przybliżę wam go choć trochę.
Otóż moja szafa na pewno powinna być duża. Nie obraziłabym się , gdyby miała też w środku akcesoria, półeczki czy woreczki na buty itp.(choć na buty mogłabym mieć osobną szafę ;p). Do tego pięknego snu mogłoby się przyczynić lustro, na środku tej szafy. Teraz, żeby nie było pokarzę wam parę zdjęć, które odtworzą wam jakoś moje wyobrażenie (nie przestraszcie się!).
Tą ostatnią znalazłam przez przypadek i coś mnie podkusiło żeby ją tu wstawić, jest bezkonkurencyjna, haha.
Ogłoszenia parafialne:
- Przepraszam, że zanudzam was tymi meblami. Teraz będę was zanudzała innymi rzeczami.
- Pod koniec miesiąca będę pokazywała wam te marzenia, które nie wymagałyby większego opisywania. W granicach od 3-10 ;)
- To nie powinno się tu znaleźć ale dziękuję za każdy komentarz i obserwatora, ponieważ nigdzie nie reklamuje mojego bloga. Raczej nie potrzeba mi szerszej publiczności. Przynajmniej na razie.
Od zawsze (chyba), marzyło mi się zostać z zawodu kimś, kto przyczyni się do ulepszenia czegoś, nie chodzi tu o ulepszenie świata, ale dajmy na to zrobieniem czegoś, co komuś później pomoże w przyszłości. Pomyślałam sobie że mogłabym zostać psychologiem, by móc pomagać ludziom, bo sama nie mogę tej pomocy jakoś dostać, nawet od mamy. Po za tym mam jakąś taką barierę do ludzi, trudno mi im zaufać, otworzyć się przed kimś. Pomyślałam więc sobie czy to ja nie mogłabym pomagać innym ludziom, gdyż dużo łatwiej mi jest nakierowywać kimś niż własnym sobą do osiągnięcia celu.Kiedyś jedna pani odradziła mi zostanie psychologiem ale nadal nie rezygnuje z tego pomysłu. Nie wiem jednak czy moje zmniejszające się zamiłowanie do nauki wytrzymałoby taki skok na głęboką wodę. Myślę też oczywiście nad innymi zawodami, ale nie wiem na co się zdecydować, może ktoś z was mógłby mi podpowiedzieć jak wybrać ten właściwy zawód.? Z każdego przedmiotu jestem tak samo dobra i nie wydaje mi się, by któryś budził szersze emocje. Chociaż pragnę by moja raca sprawiała mi przyjemność, to liczę też na trochę większe zyski, niż pensja robotnika, heh. Jestem kreatywna to wiem na pewno, myślałam nad projektantką lecz boję się że zabraknie mi pomysłów.hmm. To takie moje przemyślenia.
Teraz pragnę podziękować: tancerzom, kucharzom, piosenkarzom, lekarzom,sprzedawcom i wszystkim innym mający piękny zawód, którzy bądź co bądź jednak przyczynili się do mojego życia i na których patrzenie wywoływało szczęście i silne emocje.
Wiem, że może te kilka osób które to czyta i zdołało dobrnąć do tej linijki powie że jestem dziwna, chyba nie zaprzeczę, bo czasem sama siebie nie rozumiem, ale zawsze lubiłam długo pisać ;D
Wszędzie się mówi o miłości! Jakiś 90% piosenek na świecie krąży w okół słówka "love". Każdy chciałby się zakochać i każdy ma taką szansę. Ale czy to co nazywamy zakochaniem to nie czasem tylko zauroczenie? Przykład!
Była nieśmiała dziewczyna, której na początku roku spodobał się chłopak. Przez pół roku nic z tym nie robiła, zapomniała o przystojnym chłopcu, aż do czasu kiedy zaczął ją podrywać. Przynajmniej tak się jej wydawało. Podłożył jej 2 razy nogę. Kilka razy zaczepił. Dziewczyna pod koniec roku oszalała na jego punkcie. Wysoki "men" chodził do 3 gim, a ona tylko do 1. Z każdym dniem coraz bardziej go kochała, ale też nie potrafiła do niego podejść, zrobić pierwszy krok. Najbardziej powstrzymywał ją sam fakt że odchodzi.Chociaż nie była pewna czy nie jest czasem zagrożony. Później doszły inne rzeczy. Koleżanka z klasy, jego kuzynka opowiedziała jej co on wyprawia. Włóczy się z kumplami i wraca że tak się wyrażę "nawalony", po za tym pali, jest zboczony i morze troszkę przesadnie poprawia fryzurę. Praktycznie miał same wady ale i tak nadal się jej podobał. Przez ostatnie dni w szkole chłopak nie pojawiał się w szkole. Dziewczę było załamane, gdyż chciało zobaczyć go jeszcze za nim odejdzie. Postanowiła sobie, że po zakończeniu roku zapomni o nim, tak będzie jej łatwiej. Na pożegnalnym apelu w szkole spojrzał na nią prawdopodobnie, a ona czuła się potwornie, ale po nim nie płakała. Teraz już o nim nie myśli.
Ta dziewczyna to ja, niestety, ale to prawda, przez tą cholerną nieśmiałość do chłopców moje życie nie jest takie, jakie być powinno! Czy uważacie, że dobrze zrobiłam?? Jesteśmy przeciwnościami i tak na dobrą sprawę chyba nie moglibyśmy być razem ;/ Wyobrażacie sobie osła z sową? Właśnie ;(
Chciałabym jeszcze raz się zakochać żeby zapomieć już na dobre ale w mojej szkole nie ma wartościowych chłopaków .Dlatego MARZĘ o miłości, o tej spełnionej!
A teraz dla was przykłady opisów o miłości, te które odnoszą się do mnie lub które mi się podobają :
I żyli długo i szczęśliwie, dopóki księżniczka z sąsiedniego królestwa nie założyła ładniejszej sukienki. Nie sztuką jest zdobyć mężczyznę. Sztuką jest go przy sobie zatrzymać bez przymusu czy szantażu. Z jego osobistej woli. Kochać kobietę za wygląd, to tak jak lubić czekoladę za opakowanie. Pragnę poczuć te motylki w brzuchu, mocniej bijące serce w klatce piersiowej. W przeciwieństwie do Ciebie, ja kieruję się rozumem, a nie zdaniem kolegów.
Jest ich bardzo, bardzo dużo, więc wystarczy!
A no tak są osoby, które są bliższe memu sercu. Jednak za stare i fikcyjne. Kandydaci:
JACK SPARROW
Lubię takich dobrych drani, zabawnych i uroczych ;D
EDWARD CULLEN
Szybki, zwinny, opiekuńczy i przystojny, czego więcej chcieć (Polecam "Zmierzch")
DOMINIK
Chłopak z filmu "Sala samobójców", na którym nie byłam ale pewnie cudny!
Piosenka z filmu- Hicior.
PAN SMITH
Podoba mi się z tymi włosami i sexy ciałem.;)
Ogólnie to dowiedzieliście się nieco o moich ideałach i o mnie! Czasem chyba warto odczekać niż być z kimś przez tydzień ;D
Pewnie wielu z was posiada swój pokój. Możliwość decydowania swoim własnym kątem sprawia wam nie lada przyjemność zwłaszcza przez to iż jest on WASZ i nie musicie go z nikim dzielić. Wiecie do czego zmierzam? Chyba, że się mylę?! No tak, nie mam osobistego pokoju. Muszę mieszkać z młodszą siostrą, a jest on nie za duży. Najbardziej wkurzające jest to, że nie sprząta po sobie, wręcz rozwala wszystko po kątach. Jak by tego było mało dużo ogląda TV co mi przeszkadza (nie lubię raczej oglądać telewizji, nie 5 h na dzień).
Marzę o takim pokoju, który dostanę co najwyżej za 2 lata kiedy to piętro mojego domu będzie już wyremontowane, pozostaje mi czekać, ale ile można- jestem nastolatką!;[ Mam typy różnych pokoi, gdyż projektowałam go od dziecka, a i tak w sumie nie wiem co z tych projektów wyjdzie. Na pewno musi się tam znaleźć duża szafa na ubrania, czy to na buty, długim lusterku przed którym będę mogła tańczyć i dopasowywać ciuszki oraz wielkie łoże i obrazy na ścianach ;) Niestety nie wiem czy to wszystko pomieści mój pokój i to jest najgorsze, bo z kosztami jako tako by było.
A teraz takie przybliżenie do tego co mi się podoba :
Oj tak, niektóre z tych rzeczy są niezwykłe ale i tak pewnie ich nie dostanę, no trudno nie mam dużego pokoju choć bym chciała ale może część mojego planu nie zawiedzie! Jeśli chodzi o meble to polecam sklep Ikea , moi rodzice ostatnio tylko tam kupują rzeczy do domu ;)
To dopiero 1 z moich setek marzeń, o których napiszę niedługo, mam nadzieje że się podobało..do zobaczyska ;D
Witajcie na blogu poświęconym moim marzeniom. Jest ich z pewnościom wiele; jedne nierealne, drugie trochę bardziej lecz towarzyszą mi od najmłodszych lat. Ten post postanowiłam poświęcić na ogarnięcie całego tematu bloga. Myślę, że oprócz tego co jest oczywiste : dreams (sny, marzenia), będą tu też inne ciekawe rzeczy aczkolwiek powiązane z głównym tematem!
Wiele osób mówi że nie powinno się opowiadać o najskrytszych pragnieniach, ale ja nie zgadzam się z tym twierdzeniem, gdyż dzieląc się marzeniami z innymi przybliżamy się do ich spełnienia. "A człowiek bez marzeń to nudny człowiek."
Jednym z celów które sobie postawiłam było założenie bloga o czymś, o czym rzadko się piszę. I oto moje marzenie właśnie się spełnia. Potrwa tak do końca wakacji, a jeśli znajdę czas to nawet dłużej! ;)
Teraz pozwolę sobie na kilka cytatów, które są tak mądre i piękne, że pogniewałyby się gdybym je tutaj nie wstawiła:
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące."
(-Paulo Coelho)
"Nie rezygnuj z marzeń, nigdy nie wiesz, kiedy okażą się potrzebne"
(-Carlos Ruiz Zafon)
"Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych."
(-Paulo Coelho)
Czy jako dziecko nie marzyłeś latać? Czy nie pragnęłaś księcia z bajki na białym rumaku? Nie chcieliście mieć górę słodyczy, zabawek i innych "pierdółek"?
A no właśnie!
Każdy o czyś marzy!
Dziewczyny chcą mieć chłopaka, chłopcy chcą dziewczynę, a niektórzy wolą luksusowe auto!
Wy też bujajcie w obłokach! Niedługo ja zacznę spisywać moje sny tutaj!
P.S. Życzę wszystkim gorących, szczęśliwych wakacji ;)